Nauczyciele niepotrzebni? E-Learning w czasie kwarantanny udowadnia ze nie.

Na wstępie chcemy zaznaczyć że nie jest naszym celem propagowanie eliminacji zawodu nauczyciela. Jednak rozwój technologiczny i zdobywanie wiedzy w cyfrowym świecie, pokazuje że większość wiedzy teoretycznej można zdobyć samodzielnie lub z pomocą rodziców. Czy potrzebujemy w szkołach aż tylu nauczycieli którzy, w praktyce, zajmują się wyłącznie nakazywaniem uczniom wpojenie określonej części materiału z książek i wykonanie ćwiczeń? Nie na tym polega E-Learning…



Zamknięcie szkół z powodu kwarantanny jest wielkim wyzwaniem dla rodziców, na których spadł obowiązek prowadzenia edukacji dzieci przez cały miesiąc. To aż 1/10 czasu jaki uczniowie spędzają w szkole przez rok szkolny, zatem nie jest to tylko chwilowa “niedogodność”.  Rodzice muszą często pogodzić pracę zawodową z koniecznością edukacji dzieci. Co w tym czasie robią nauczyciele? Oczywiście to, co zazwyczaj – zadają prace domowe do wykonania oraz tylko wymagają zamiast prowadzić edukację uczniów. Niestety, państwowe placówki oświatowe nie oferują kontaktu z nauczycielem czy prowadzenie lekcji online – jak to często odbywa się w prywatnych szkołach.

Lekcje odbywają się za pośrednictwem platformy Microsoft Whiteboard – darmowej aplikacja cyfrowej tablicy online, oraz innych narzędzi np. Youtube. Uczniowie mają stały kontakt z nauczycielem, mogą zadawać pytania. Wszystko czego potrzebują to komputer z mikrofonem i dostępem do internetu. Prowadzimy, w miarę możliwości, normalne zajęcia. Korzystamy z technologii aby nasi uczniowie jak najlepiej wykorzystali czas który muszą przeznaczyć na naukę w domu. E-learning to wspieranie naszej pracy. 

– powiedziała jedna z nauczycielek prywatnej szkoły podstawowej w Warszawie. 

A jak sprawa wygląda w szkołach państwowych? Nauczycielu używają systemów Librus/Vulcan do przesyłania wiadomości z pracami do wykonania. Systemy “dziennika elektronicznego” oferują ograniczoną funkcjonalność, sprowadzającej wyłącznie się wysyłania i odbierania wiadomości oraz podglądu ocen uczniów. Nie istnieje funkcjonalność prowadzenia lekcji czy kontaktu video z pedagogiem. Ponadto nauczyciele, w czasie kwarantanny, są dostępni przez bardzo ograniczony czas zazwyczaj w godzinach od 8:30 do 10:00 . Biorąc pod uwagę tak znikomą ilość czasu, oraz ilość uczniów podlegającego pod jednego nauczyciela, czas który nauczyciel może poświecić uczniowi to … 1-3 minuty dziennie. Czy taki czas wystarczy aby wytłumaczyć zagadnienia uczniowi? Oczywiście nie! Co więcej ten czas jest wykorzystywany przez nauczycieli do kontaktu z rodzicami a nie na realizowanie programu nauczania.

Rząd uruchomił program E-Learningu – Zdalne Lekcje  jednak ogranicza się wyłącznie do przedstawienia materiału na dany tydzień jaki uczniowie powinni przyswoić. Rzędowy program E-Learningu nie dział ponieważ nie są dostępne materiały z których uczniowie mogliby korzystać – na stronie został zamieszczony apel aby dzielić się materiałami edukacyjnymi które mogą , w przyszłości, być udostępnianie uczniom. Niestety nie jest oferowana żadna gratyfikacja a materiały mają być pozbawione reklam. Z pewnością to są powody braku rozwoju rządowej platformy E-Learningu.

Proponujemy aby nauczyciele, którzy z racji braku zajęć w szkołach, mają sporo czasu którego nie przeznaczają na pracę, mogliby tworzyć materiały do wykorzystania w przyszłości do E-Learningu? W końcu cały czas otrzymują wynagrodzenie. 

W internecie można znaleźć bardzo dużo materiałów które w atrakcyjny sposób zachęcą uczniów do poszerzania i uzupełnianiu swojej wiedzy – od najmłodszych klas do materiałów akademickich.  Poniżej kilka przykładów:

Kanał Youtube: Eduelo – Ucz się wszędzie! – materiały dla uczniów klas 1-4

https://www.youtube.com/watch?v=QeJbKEXimqw

UWAGA: Szkoły zamknięte! Jest decyzja rządu.



Kanał Youtube: SciFun – ciekawostki na temat fizyki

 

 

 

PRESSonline

Niezależny blog informacyjny.